Strona główna / Piękny wiersz o różańcu

Piękny wiersz o różańcu

2013-10-08

News
         Dzisiaj w korespondencji przeczytałem list przesłany drogą elektroniczną tysiące kilometrów ze wschodu - od naszej ukochanej Siostry Małgorzaty, salezjanki. Pisze, wraz z pozdrowieniami i zapewnieniem o stałej pamięci modlitewnej, że ten wiersz o różańcu bardzo Ją zauroczył. Mnie też. Myślę, że wiele Mam i Matek towarzyszy tak swoim dzieciom w tych trudnych dla świata czasach. A o tym nie mówi się głośno. Poczytajmy w rozszerzeniu strony. Gorąco zachęcamy.

PIĘKNY WIERSZ O RÓŻANCU

"W małej izdebce, tuż obok łóżka,
Z różańcem w ręku klęczy staruszka
Czemuż to babciu mówisz pacierze?
Bo ja w ich siłę naprawdę wierzę.

Wierzę, że te małe paciorki z dębiny
Moc mają ogromną, odpuszczają winy
Gdy zawiodą lekarze, gdy znikąd pomocy
Ja,grzesznik niegodny, korzystam z ich mocy

Pierwsza dziesiątka jest za papieża
Niech nami kieruje, Bogu powierza.
Druga w intencji całego Kościoła
Modlitwą silny wszystkiemu podoła.

Trzecia za męża, co zmarł i już jest w niebie
A może w czyśćcu, lub większej potrzebie
Czwartą odmawiam w intencji syna...
Przy tych słowach staruszka płakać zaczyna

Był dobry chłopak, lecz od ojca pogrzebu
Odwrócił się od Boga, złorzeczył niebu
Nie rozumiał, że Bóg w swojej miłości
Dał wolną wolę dla całej ludzkości.

Zaś człowiek dar ten bezcenny i hojny
Zamienił na chciwości, wyzysk i wojny
I teraz, gdy wypadek czy wojenna trwoga
Nie wini siebie, lecz zawsze Boga.

Myślałam, że syn, gdy założył rodzinę,
Gdy wziął na ręce swą pierwszą dziecinę,
Zrozumiał swe błędy, cel odnalazł w życiu
Lecz on mimo rodziny, pogrążył się w piciu.

Awantury, alkohol, płacz i siniaki
Czemu swym dzieciom los zgotował taki?
Nie było miłości, pieniędzy, jedzenia,
Spokój był tylko, gdy szedł do więzienia.

Ja zaś przez lata biorąc różaniec do ręki,
Bogu polecam swych wnucząt udręki,
Lecz syn w nałogu trwał dalej uparty,
Z czwartej dziesiątki robił sobie żarty.

"Lepiej piątą odmawiaj sama za siebie
Bo żyjesz tylko o wodzie i chlebie.
Na nic te posty i twoje modły,
Bo los już taki musi być podły."

Płacze staruszka, drżą wątłe ramiona.
Wie, że jest chora, niedługo skona.
Co będzie z synem, z jego rodziną?
Czy znajdą drogę prawdziwą, jedyną?

I zmarła nieboga. Wezwano syna
Ten twardo powiedział - nie moja to wina.
Lecz widząc w trumnie matki swej trupa,
Poczuł jak mu pęka na sercu skorupa.

Zobaczył różaniec swej zmarłej matki,
W miejscu czwartej dziesiątki zupełnie gładki.
Nie ma paciorków - patrzy i nie wierzy,
Palcami starte od milionów pacierzy.

Tylko piąta dziesiątka była jak nowa,
Przypomniał swe kpiące o niej słowa.
Na palcach zobaczył od łańcuszka rany,
Wybacz mi - krzyknął - Boże mój kochany!

Ożyło w końcu syna sumienie,
Przysięgam ci matko, że ja się zmienię.
Całował zimne swej matki dłonie,
Twarz łzami zoraną i siwe skronie.

Rzucił nałogi, oddał się Bogu,
Szczęście gościło w ich domu progu.
I codziennie wieczorem, całą rodziną,
Różaniec mówili za matki przyczyną.."

 

wstecz
Player

Kalendarz
17 września 2014
Środa XXIV tygodnia okresu zwykłego,
Wspomnienie dowolne Św. Roberta Bellarmina;
Dni powszednie:

08.00    
        17.00 
 w czasie zimowym
18.00  w czasie letnim
              w pażdzierniku 
              po wieczornym Różańcu - ok. 17.45

Niedziele i święta:

07.30
09.30
   11.00    (poza lipcem i sierpniem)
16.00

Polecane Video

Warto wiedzieć

linki do stron z poświęcenia witraży


 - kliknąć ikonkę




więcej
Telewizja Lumen
Wsparcie finansowe
Wsparcie finansowe
Licznik odwiedzin: 445889
Strona główna | Aktualności | Grupy parafialne | Galeria | Kontakt e-parafia